Bursztynowy napój

Ciekawe artykuły na temat herbaty
Polecamy

Dla wszystkich chcących zakupić sobie najlepszą dla siebie herbatę, sklep z herbatą to największa biblioteka herbat.

Czarna herbata w pracy

Styczeń 6th, 2011

Bardzo lubię swoją prace, ludzi, z którymi pracuje, szefa. Atmosfera w biurze jest wspaniała, nasze pogaduszki przy herbacie. Wypady po pracy na mała czarną herbatę. Szef uznał, że bez herbaty to my nie możemy żyć. I zawsze na imprezy firmowe dostawaliśmy w upominku jakiś gatunek herbaty. Każdy inny, zazwyczaj szef wybierał jakiś dany rodzaj i tak tez później nazywał imprezę danym rodzajem. Raz była to biała, czarna, zielona, żółta i czerwona. Zależało od herbaty, jaką od niego dostaliśmy. Tylko na jednej imprezie szefowi udało się nas zaskoczyć wtedy każdy z nas dostał inny gatunek czarnej herbaty. Ponieważ jest nas dwadzieścia a właśnie tyle jest u nas pracowników każdy z nas miał swoją. Najśmieszniejsze jest to, że szef poukładał je alfabetycznie i tak nas nazwał Assam Leaf, Assam Broken, Ceylon, Dimbula, Ceylon Nuwara Eliya, czarna herbata Darjeeling First, Flush, Darjeeling Inbetween, Darjeeling Second Flush, Earl Grey, English Breakfast, Golden Nepal, Irish Breakfast, Keemun, Kenya GFOP-1 Marinyn, Kenya GFOP-1 Milima, Mu Dan, Nilgri, Rosyjska herbata liściasta, Tea Flower, Terry Lapsang Souchong, Yunnan.

Polecamy

Dla ludzi aktywnych, a także miłośników zdrowego odżywiania herbaty zielone sklep to pierwsze miejsce do odwiedzenia i to nie tylko w wolnym czasie.

Wyborny smak Yunnan

Styczeń 6th, 2011

Zwykły dzień podczas urlopu w Grecji. Spacerowaliśmy z mężem i dziećmi po plaży i mieście, bardzo chciało się nam pić wstąpiliśmy do pobliskiej knajpy na mrożoną herbatę. Po zamówieniu zorientowaliśmy się, że nie spojrzeliśmy na nazwę herbaty, a zazwyczaj to robiliśmy żeby w razie gdyby nam bardzo zasmakowała można ją było kupić w sklepie z herbatą i samemu zrobić na gorąco bądź mrożoną. Dzieci wolały jakiś słodki napój, kelner przyniósł herbatę, była pyszna, po prostu wyjątkowa, takiej jeszcze nie piliśmy, ale nikt z nim nie wiedziała, jaki to gatunek, szef powiedział, że kupuje ją na pobliskim bazarze. Następnego dnia poszliśmy z samego rana na bazar, musieliśmy znaleźć nazwę tej czarnej herbaty. Wytłumaczono nam gdzie jej szukać. Było to dość łatwe i udało się nam bez problemu, ale pan miał trzy rodzaje herbat i nie wiedział, która sprzedawał akurat szefowi knajpy, w której my piliśmy tą wyśmienitą, mąż kupił trzy rodzaje Tea Flower, Yunnan Keemun. Po powrocie do domu eksperymentowaliśmy aż w końcu się udało. Nasza obecnie najbardziej ulubiona czarna herbata to Yunnan.

Linki sponsorowane Często zastanawiamy się nad prezentem dla naszych znajomych i nie możemy nic wymyślić. Akcesoria do herbat mogą być wyjątkowym i bardzo użytecznym, a także niepowtarzalnym prezentem.

Irish Breakfast

Styczeń 6th, 2011

Każdego dnia rano do śniadania pije herbatę, taka zwykła kupiona w pierwszym lepszym sklepie, jaka popadnie, raz zielona, raz czerwona, nie raz biała, ale najczęściej kupuje czarna. Bardzo lubię czarna herbatę, dzieci na każde imprezy upominkowe, od urodzin imienin zawsze kupują mi jakąś herbatę. Raz na urodziny dostałam dwa gatunki czarnej herbaty, dzieci nie wiedziały jak się nazywają, bo zgubiły etykietkę, jedna z nich była wyjątkowa, musiałam ją mieć. Kupiłam wszystkie dwadzieścia gatunków czarnej herbaty Assam Leaf, Assam Broken, Ceylon Dimbula, Ceylon Nuwara Eliya, Darjeeling First Flush, Darjeeling Inbetween, Darjeeling Second Flush, Earl Grey, czarna herbata English Breakfast, Golden Nepal, Irish Breakfast, Keemun, Kenya GFOP-1 Marinyn, Kenya GFOP-1 Milima, Mu Dan, Nilgri, Rosyjska herbata liściasta, Tea Flower, Terry Lapsang Souchong, Yunnan. Codziennie piłam jedna, aby nie pomieszać smaków. Jednak udało mi się odnaleźć tą z urodzin to była Irish Breakfast u nas dobrze znany gatunek, a ja nie potrafiłam sobie sama przypomnieć jej smaku.

Śnieżne Pączki

Styczeń 6th, 2011

Dziś tłusty czwartek, wszędzie pełno pączków, każdy tylko je te tłuste kalorie. Ja mam inny sposób na w sumie pączka. U mnie w rodzinie zamiast pączków, bądź do pączków, zależy kto co woli pije się herbatę, jest to biała herbata ale o swoistej nazwie Śnieżne Pączki i właśnie dlatego mogę też powiedzieć ze dziś piję tylko pączki, nie jem ich bo ich nie lubię ale zastąpiłam sobie tą tradycje czymś zdrowszym, kubkiem śnieżnego pączka. Herbatę tą odkrył mój dziadek kilkadziesiąt lat temu, to znaczy on ją przywiózł z Chin, ale w naszej rodzinie była to nowość, tam z kolei jest to coś normalnego, jest to zwykły napój który Chińczycy piją każdego dnia, u mnie w rodzinie wprowadziło to nowa tradycje, w tłusty czwartek każdy pije biała herbata i jeśli lubi pączki to do śnieżnego paczka je sobie smażonego pączka. Taka ciekawa mieszanka, ale bardzo smaczna, gdyż herbata smakuje jak paczek ale nie słodki a do tego coś słodkiego czysta przyjemność. Ten delikatny, wyjątkowy smak herbaty zmienia smak pączka.

Herbaciany prezent

Styczeń 6th, 2011

Moja siostra uwielbia pić herbatę, będą na wyciecze w Chinach postanowiłam że zrobię jej mały prezent, ale z małego wyszedł mi dość duży gdyż nie zdawałam sobie sprawy z tego że jej ulubiona biała herbata ma tyle rodzajów. Dopiero na miejscu jak zaczęłam o nią pytać okazało się że musze kupić ich aż dziesięć. I tak po kolei Bancha, pospolita można dostać ja wszędzie, Chun Mee jako jedna z licznych była dostępna w co drugim sklepie, Cui Zhen zapach tragiczny ale cena umiarkowana, Genmeicha łatwa w zdobyciu ale cena dala mi już do myślenia, Green Jade Rings bezproblemu można ją kupić nawet w zwykłym sklepiku na rogu, Gunpowder bardzo trudno było mi ja dostać ale się udało, Gyokuro każdy uważał że to zwykła odmiana poprzedniej, ale mimo to w jedynym ze sklepów pani była skłonna dać mi ją za darmo bym uwierzyła że jest czymś zupełnie innym, Kokeicha dla większości źle kojarzona chyba w związku z nazwa, Kukicha jeden sklep posiadał tylko ta herbatę, Lung Ching herbata, która trudno znaleźć i dostać już myślałam ze będę musiała z niej zrezygnować.

Czerwona herbata Oolong

Styczeń 6th, 2011

Ostatnie wakacje spędziłam na wsi u dziadków, uwielbiam do nich jeździć z kilku powodów, choć najważniejszym jest fakt odległości od miasta, nie ma samochodów, pociągów, fabryk, tylko czyste wiejskie powietrze, uwielbiam spacerować z dziadkiem po lakach, lasach. Często zbieramy liście rożnych roślin i eksperymentuje sobie z dziadkiem na różne sposoby, często też dziadek dostaje rożne przesyłki z rocznych zakątków świata i w ten sposób mamy swoja małą pracownie. Wiadomo, że nie jest to nic specjalnego, jedne z pokoi w domu przeznaczyliśmy dla siebie, kilka specjalnych przyrządów, naczyń. Na jednej ścianie mamy wszystkie zebrane do tej pory listki roślin i wyroby, jakie z nich udało nam się uzyskać, najbardziej jednak lubię przyrządzać herbatę. Czerwona herbata to mój specjał, ale tylko ta z liści z Tajwanu, Oolong. Dziadek nauczył mnie parzyć czerwona herbatę Oolong i nie wyobrażam sobie teraz pić czegoś innego w porze herbacianej jak to z dziadkiem nazywamy. Jest to godzina popołudniowa, w której zawsze z dziadkiem parzymy sobie nowy napar Oolong, czyli nasza ulubiona czerwona herbata.

Kenya GFOP-1

Styczeń 6th, 2011

Wysłano mnie na misje do Indii, nie wiem, czemu akurat mnie, że niby mam szukać nowych liści, aby moja firma miała, z czego stworzyć nowy gatunek herbaty, dlaczego ja, kiedy nawet jej nie lubię pić, przecież jestem tylko pomocnikiem, ale z powodu choroby osoby, która miała jechać padło na mnie, gdyż nigdy na podobnej misji nie byłam. Szef powiedział, że już na mnie czas, zgodziłam się ze względu na Indie, taka mała fascynacja może znajdę coś odpowiedniego, rozmarzyłam się, awans, lepsza posada, wyższe zarobki. Do tej pory spośród dziewiętnastu gatunków czarnej herbaty moja firma ma prawa do ośmiu, walczą a raczej chcą wykupić jeszcze kolejne cztery, ale wyprodukowanie swojej marzy się im od ostatniej misji, gdy Mariny znalazła coś nowego, a teraz, że niby ja mam im w tym pomóc. A czemu nie pomyślałam. Wyprawa ma takie samo hasło jak ostatnio Kenya GFOP-1, ostatnia czarna herbata ma w nazwie imię mojej poprzedniczki teraz czas na mnie. Po kilku miesiąca nieustannych prób udało się, podczas letniego spaceru natkałem się na cudowne liście czarnego jak węgiel krzewu, nowa czarna herbata to Kenya GFOP-1 Milima, tym razem od mojego imienia.

Ceylon Nuwara Eliya

Styczeń 6th, 2011

Po przeprowadzce tej dziwnej osoby wszyscy w wiosce mówią tylko, o Ceylon, mówią, że jej córka Eliya też eksperymentuje z herbata, ponoć już jeden napój wymyśliła i postanowiła go nazwać tak jak czarna herbata jej babci dodając do niej swoje imię i nazwisko, to chyba już norma każdy nazywa coś, co wymyśli swoim imieniem i nazwiskiem, dlatego tez powstała nowa czarna herbata Ceylon Nuwara Eliya. Mimo iż ma ona już swoja rodzinę, pełno obowiązków, pracuje w pobliskim kiosku to często zapraszam sąsiadów na herbatę i częstuje ich swoja miksturą, miałam okazję raz na takiej herbacie być, nie ukrywam nigdzie jeszcze nie znalazłam tak dobrze smakującej herbaty, ten smak i zapach był wyśmienity. Nie miałam ochoty wracać do domu, Eliya powiedziała ze ma w planach otwarcie sklepu z herbata w pobliskim miasteczku obawia się jedna, że ludzie nie zrozumieją jak wyśmienicie jest pić różne jej rodzaje i poznawać jak smakuje gdyż jest ich bardzo dużo. Moim zdaniem jednak jest to wspaniały pomysł, wystarczy raz spróbować czegoś innego.

Ceylon

Styczeń 6th, 2011

W moim mieście pojawiła się nowa sąsiadka, każdy o niej mówi, że niby jest wnuczką jakiejś znanej osoby, piszą o niej w gazetach a ja nigdy wcześniej nie słyszałam o kimś takim. Z tego, co się dowiedziałam Ceylon ma takie samo imię jak jej babcie, ale znane są z tego, iż jej babcia wymyśliła recepturę na niesamowita czarną herbatę i właśnie od jej imienia i nazwiska herbata ta nazywa się Ceylon Dimbula i jest doskonale znana w cześć kraju, niestety u nas nigdy przynajmniej ja o niej nie słyszałam. Ale teraz jest to najbardziej popularny napój nawet w moim małym miasteczku, w restauracji wciąż polecają ją do picia n i słyszałam, że za chwile mają otworzyć herbaciarnie, bo sklep z herbatą już został otwarty, właśnie przez Ceylon. Byłam tam raz, jeszcze nigdy nie widziałam tylu rodzajów herbaty na raz, nie byłam zbyt rozmowna, więc za wiele się nie dowiedziała, ale jakoś nie interesuje mnie historie herbaty, no pije ją codziennie, ale co mnie interesuje skąd się wzięła jak się nazywa. Jest dobra to ja piję, ale Ceylon powiedziała ze szybko przekona mnie, że jest zupełnie inaczej i zaprosiła mnie na herbatę jutro po południu, ciekawa jestem, co chce mi tłumaczyć.

Legendy o czarnej herbacie

Styczeń 6th, 2011

Wracając z pracy zahaczyłem po drodze o sklep z herbatą. Moją ulubioną z herbat jest czarna herbata, lubię też czerwoną herbatę i białą. Historia herbaty jest bardzo ciekawa. Wszystko zaczęło się w Chinach, gdy zielarz Chin Shen Nung gotował wrzątek w garnku w swoim domu, gdy przypadkiem wiatr zerwał z pobliskiego drzewa herbacianego parę listków i zaniósł je wprost do gotującej się na ogniu wody w garnku. Zielarz ciekawy i chcący poznać coś nowego prędko skosztował naparu, który przyrządził mu wiatr. Inna legenda opowiada o indyjskim księciu, który kochał herbatę i udał się do Chin, aby ją tam rozpowszechniać. Używał on herbaty, jako stymulanta i środka narkotycznego. Uważał, że ważna jest dla człowieka medytacja i odpoczynek, sam nie umiejąc zasnąć zaczął ssać liście herbaty, który pomogły mu zasnąć. Jeszcze inna legenda opowiada o makabrycznym incydencie, który wydarzył się w pewnej prowincji Chin. Jeden człowiek uciął drugiemu powieki, gdy ten spal w swoim domu nie świadomy zagrożenia. I wyrzucił te powieki na podwórko by ten już nigdy nie mógł zaznać spokoju snu. Z powiek na podwórku wyrosło pierwsze drzewo herbaciane. Tak właśnie powstała herbata czarna.